Ciąża w cieniu koronawirusa - Kobieca Fizjoterapia Joanna Piórek-Wojciechowska

Ciąża w cieniu koronawirusa

Wiele z Was z zaniepokojeniem przeczesuje fora i strony internetowe w poszukiwaniu wiadomości na temat tego, jak wygląda poród i opieka kobiet w ciąży w czasie epidemii. Dostaję od Was mnóstwo wiadomości z pytaniami i wątpliwościami. Dlatego dziś dla Was tekst napisała Paulina Sulej, położna pracująca na co dzień na Oddziale Ginekologii i Patologii Ciąży w Szpitalu im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku. To informacje z pierwszej ręki, które mam nadzieję, chodź trochę Was uspokoją i dodadzą otuchy w tym ciężkim okresie.

Witajcie, na prośbę Asi oraz jej ciężarnych Pacjentek powstał poniższy wpis. Ponieważ trudno opędzić się od fake newsów, mam dla Was garść informacji “od kuchni”. Poniższe informacje zostały skonsultowane z położnymi pracującymi na salach porodowych w gdańskich szpitalach. Jest to stan na dzień dzisiejszy, niestety sytuacja jest dynamiczna i bardzo trudno nam przewidzieć, co się będzie działo jutro, czy za tydzień. Nie posiadam jakiejś ukrytej wiedzy, przeznaczonej tylko dla medyków, wszystko co wiemy, to to, co Wam przekazujemy. 

Nie znajdziecie w tym wpisie również informacji o tym jak koronawirus, czy choroba nim wywoływana, wpływa na ciążę. Są od tego specjaliści. Polecam Wam zapoznać się ze stanowiskiem Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, czy WHO (Światowa Organizacja Zdrowia). 

Bardzo rzeczowe wpisy na ten temat znajdziecie na stronie Fundacji Medycyny Prenatalnej im. Ernesta Wójcickiego https://fundacjaernesta.pl/. Fundacja również udziela wsparcia psychologicznego w tym trudnym czasie za pomocą czatu i infolinii. Jeśli czujesz, że takie wsparcie jest Ci potrzebne, gorąco zachęcam do skorzystania, osobiście poznałam kilka osób pracujących w Fundacji, to co robią i jak działają jest niesamowite.

Do brzegu – jeśli jesteś w terminie porodu, to na ten moment najbardziej stresującą dla Ciebie rzeczą jest poród bez wsparcia partnera (jeśli wcześniej plan go uwzględniał).

Zdajemy sobie sprawę z tego, jaki to dla Ciebie stres. Ale widzimy, że Wy, nasze Pacjentki, jesteście naprawdę silnymi Kobietami. I tak jak wszyscy, powiem Wam to – dacie radę, bo trzeba, bo nie ma innego wyjścia, a dziecko musi w końcu przyjść na świat. Przez cały czas możecie używać telefonu, korzystać z różnych możliwości komunikacji, czy to zwykła rozmowa telefoniczna, czy rozmowa video. Po porodzie położne chętnie pomogą Wam w zrobieniu zdjęcia, nagraniu krótkiego filmiku, który będzie można przesłać rodzinie. Do torby do porodu koniecznie dołóżcie ładowarkę, czy nawet power bank, przyda się. 

    Starajcie się nie planować, w jakim szpitalu urodzicie. Może się okazać, że dany szpital będzie zamknięty lub po prostu nie będzie w nim miejsca (co do braku miejsc – zdarza się to wielokrotnie, nie tylko w czasie epidemii). Każdy szpital w Gdańsku jest wyposażony w podobny sposób. Mają podobne oddziały neonatologiczne, podobne aparaty do KTG, podobne aparaty do USG. Standardy postępowania są w większości te same. Położne prowadzą porody w podobny sposób (każda położna ma swój, wybór szpitala o tym nie decyduje), na oddziałach położniczych każda Matka może liczyć na wsparcie przy karmieniu piersią i pielęgnacji noworodka. Wiadomo, że jeśli Matka, czy Dziecko będą wymagali specjalnej opieki po porodzie, nikt nie odeśle ich do szpitala powiatowego. Poza estetyką szpitala, czy bliskością dojazdu, naprawdę nie ma to znaczenia w jakim szpitalu urodzicie. I tak, ktoś powie, że tu są lepsze położne, tam gorsze, lepsi i gorsi lekarze. Ale taka “gorsza” jednostka może się znaleźć w każdym zespole. Bardzo bym chciała, żeby położne były dla wszystkich zawsze miłe, uśmiechnięte i życzliwe. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, dla nas ten czas też jest trudny, ale robimy wszystko, żebyście były bezpieczne i czuły się jak najlepiej w tej sytuacji. 

    Dla tych wszystkich Kobiet, które są w ciąży, ale do terminy porodu mają jeszcze czas – również garść informacji. Dla prawidłowo rozwijającej się ciąży nie jest konieczne, żeby robić co chwilę USG, kilkanaście badań, itd. Mało jest ciąż powikłanych, które potrzebują specjalnego nadzoru, więc nie martw się na zapas. Jeśli trzeba będzie reagować – nie zostaniesz z tym sama. W ciąży konieczne jest tak naprawdę wykonanie 3-4 badań USG. Jeśli jesteście w tygodniu ciąży, w którym powinno być wykonane badanie – będzie ono zrobione. Zadzwońcie do Waszych przychodni i ustalcie termin, godzinę, itd. Przyjedźcie na badanie na ustaloną godzinę, jeśli chcesz – załóż maseczkę i rękawiczki. Jednak pamiętaj. że dają one trochę pozorne poczucie bezpieczeństwa, zaraz po wyjściu z przychodni powinny być zutylizowane. Najważniejsze jest częste mycie rąk oraz nie dotykanie twarzy – a niestety robimy to bardzo często, należy walczyć z tym odruchem. 

    Większość spraw z przychodnią można załatwić telefonicznie, wystawiane są e-recepty, e-zwolnienia, wielu lekarzy udziela teleporady. Jeśli w Twojej przychodni jest to utrudnione, to zmień ją. Dlaczego masz się tym stresować? Znajdź polecaną przychodnię, gdzie jest dobra opieka. Masz prawo zmienić przychodnię, położną środowiskową za darmo trzy razy do roku (trzy różne przychodnie na rok). 

    Laboratoria medyczne również są czynne. Nie wszystkie, ale wiele z nich działa na normalnych zasadach, z zachowaniem wszystkich środków bezpieczeństwa. Wystarczy wcześniej ustalić wszystko telefonicznie. 

    Miesiąc, czy dwa przed porodem należy skompletować wyprawkę. Staraj się zamówić wszystko przez internet, najlepiej z jednego sklepu, z jedna dostawą – trzeba szanować kurierów :). To co można, należy wyparzyć, wszystkie ubranka powinny być wyprane w 90 stopniach. Zrób listę potrzebnych rzeczy, przed samych wyjazdem do szpitala dołóż ładowarkę, powerbank, słuchawki. Staraj się nie pakować całej szafy do torby. Wszystko może być potrzebne, to prawda, ale lepiej, żeby partner dowiózł rzeczy, niż zabierać to wszystko ze sobą. Pamiętaj, po powrocie ze szpitala dobrze jest wszystko wyprać w 90 stopniach – także pluszaki i poduszki do karmienia. 

    Nie bój się zadzwonić do szpitala, czy na oddział w razie jakiś pytań. Czasem, osoba po drugiej stronie nie będzie miała czasu lub będzie trochę opryskliwa. Nie powinna, wiem, ale mamy co robić w pracy. W tej sytuacji spróbuj zadzwonić o innej porze, nie bierz tego do siebie, że wtedy ktoś nie miał czasu, bądź nie był tak miły jak oczekiwałaś (powtórzę – wciąż jesteśmy tylko ludźmi). 

    Miało być krótko, ale wyszło jak zawsze. Jeśli są jeszcze jakieś wątpliwości – piszcie w komentarzach, powstanie kolejny wpis. Tymczasem dbajcie o siebie i o innych, myjcie często ręce, weźcie sobie do serca #zostańwdomu i #niekłammedyka (jeśli już trzeba będzie przyjechać do szpitala, a mogłyście mieć kontakt z osobą zarażoną).

JESTEM

Joanna Piórek-Wojciechowska

Z zawodu i pasji zajmuję się terapią zaburzeń dna miednicy, fizjoterapią kobiet w ciąży oraz po porodzie.

Zafascynowana możliwościami jakie daje współczesna fizjoterapia, chciałabym dzielić się z Wami moją wiedzą i doświadczeniem w dziedzinie fizjoterapii kobiecej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

MOŻE CIĘ

też zainteresuje