7 mitów na temat mięśni dna miednicy - Kobieca Fizjoterapia Joanna Piórek-Wojciechowska

7 mitów na temat mięśni dna miednicy

Jeszcze kilka lat temu prawie nikt w Polsce nie mówił o mięśniach dna miednicy. Wiele dolegliwości z nimi związanych, jak chociażby nietrzymanie moczu, zamiatane było pod dywan lub kwitowane krótkim ‘w pewnym wieku tak już jest’. Nawet na studiach z Fizjoterapii usłyszałam coś o dnie miednicy dopiero na magisterce! ‘Coś’ to dobre określenie, bo wierzcie mi, to nie był żaden konkret, a tym bardziej przedstawienie możliwości diagnostyki i terapii.

Przez ten czas pojawiło się mnóstwo mitów na temat dna miednicy. Powielając je, bardzo często sobie szkodzimy lub żyjemy w przeświadczeniu ‘że tak już musi być’.
Oto 7 mitów, które najczęściej słyszę w gabinecie lub widzę na forach:

  1. Wstrzymywanie strumienia moczu jako forma treningu dna miednicy.
    To jedno z bardziej szkodliwych przekonań, niestety nadal dość często powielanych i to nawet przez lekarzy!
    Zapamiętajcie – NIGDY nie ćwiczcie w ten sposób mięśni dna miednicy. Jedyne co możecie tym osiągnąć to zaburzenie neurologii mikcji (a jest to wbrew pozorom skomplikowany proces), co w praktyce oznacza na przykład problem z oddawaniem moczu i jego zaleganiem w pęcherzu.
    Oczywiście, jeśli raz na jakiś czas wstrzymasz strumień moczu, nic sie nie stanie. Jednak na pewno nie jestem to sposób na trening mięśni dna miednicy!
  2. Wysiłowe nietrzymanie moczu = osłabione dno miednicy.
    Ile razy widziałam ulotki/artykuły w gazetach głoszące – cierpisz na nietrzymanie moczu? Wzmacniaj swoje dno miednicy (+recepta jak 50 razy napiąć swoje mięśnie).
    Pamiętajcie – objawy wysiłkowego nietrzymania moczu będziecie miały również wtedy kiedy dno miednicy będzie nadmiernie napięte. Jeśli na to podwyższone napięcie zaczniecie intensywne ćwiczenia, objawy nasilą się!
    Dlatego jeśli masz problem z nietrzymaniem moczu, konieczna będzie wizyta u fizjoterapeuty uroginekologicznego, który przeprowadzi pełną diagnostykę, dobierze odpowiednie ćwiczenia i przede wszystkim – nauczy robić to prawidłowo!
  3. Popuszczenie kropelki moczu podczas energicznego śmiechu/kaszlu/kichnięcia jest normalne.
    Nieprawda. Popuszczenie chociażby kropelki moczu oznacza, że coś tu nie gra i trzeba udać się na wizytę do fizjoterapeuty, żeby to sprawdzić. Niestety samo się ‘nie naprawi’, a taki objaw oznacza, że z Twoim dnem nie jest wszystko ok i w najbliższych kilku latach możesz spodziewać się nasilenia objawów (jeśli nie podejmiesz odpowiednich działań)
  4. Poród poprzez Cesarskie Cięcie chroni mięśnie dna miednicy, dlatego nie muszę ich badać po porodzie.
    Nie do końca tak jest. Już w okresie ciąży mięśnie dna miednicy rozciągają się przynajmniej 4 krotnie. Dlatego już i z tego powodu powinnaś po porodzie pójść na wizytę i sprawdzić, czy funkcjonują one prawidłowo. Oprócz tego, baaardzo często jeśli poród odbył się poprzez cesarskie cięcie, mięśnie dna miednicy pozostają w nadmiernym napięciu. Co z kolei może objawiać się na przykład wysiłkowym nietrzymaniem moczu lub bólem w obrębie miednicy.
  5. Nietrzymanie moczu/ problem z oddawaniem moczu dotyczy tylko starszych pań, lub kobiet które rodziły.
    To chyba jedna z bardziej krzywdzących opinii. Wiecie, że przeważająca część pacjentek, które przychodzą do mojego gabinetu z tym problemem to młode dziewczyny? Wiele z nich nigdy nie rodziło. I tak, mają problem z nietrzymaniem moczu.
    Jeśli jesteś młoda/ nigdy nie rodziłaś, pamiętaj – nietrzymanie moczu występuje w każdym wieku i wcale nie tak rzadko. Dlatego jeśli widzisz objawy u siebie, nie czekaj, tylko ruszaj do specjalisty.
  6. W pewnym wieku tak to już jest’/ ‘Urodziłaś dwójkę dzieci to co się dziwisz’
    Wiecie jak często słyszą to kobiety od sąsiadki/przyjaciółki/mamy/a nawet specjalisty?
    Menopauza nie równa się nietrzymanie moczu.
    Jeden, dwa, nawet trzy i więcej porodów nie równa się nietrzymanie moczu.
    Nie dajcie sobie powiedzieć ‘w Twoim wieku tak to już jest’. Z tym problemem możemy walczyć i najczęściej się udaje!
  7. Suplementy na nietrzymanie moczu.
    Błagam Was, niby w jaki sposób tabletka ma wpłynąć na zwiększenie siły mięśniowej i to tej konkretnej tkanki mięśniowej?
    A jeśli taka istnieje, dlaczego nie ma takiej która wpłynie konkretnie na wzmocnienie pośladka i mięśni brzucha? Przecież i jedne i drugie to mięśnie poprzecznie prążkowane, czyli mają taką samą budowę!
    Szkoda Waszych pieniędzy.

    Jeśli słyszałyście jakieś inne mity na ten temat, chętnie posłucham i wspólnie je obalimy!


JESTEM

Joanna Piórek-Wojciechowska

Z zawodu i pasji zajmuję się terapią zaburzeń dna miednicy, fizjoterapią kobiet w ciąży oraz po porodzie.

Zafascynowana możliwościami jakie daje współczesna fizjoterapia, chciałabym dzielić się z Wami moją wiedzą i doświadczeniem w dziedzinie fizjoterapii kobiecej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

MOŻE CIĘ

też zainteresuje