Stres a dno miednicy - Kobieca Fizjoterapia Joanna Piórek-Wojciechowska

Stres a dno miednicy

Pamiętam jak kiedyś na studiach usłyszałam, że kobiety mają tendencję do kumulowania stresu i emocji w miednicy. To stwierdzenie wydało mi się wtedy co najmniej dziwne i mocno przesadzone. O tym, jak bardzo było to prawdziwe, przekonałam się dopiero po skończeniu studiów, a dokładniej, kiedy zaczęłam pracować z kobietami.

Każda z nas codziennie narażona jest na stres. Wszystko musi być na wczoraj, a w dodatku ma być wykonane lepiej, szybciej, więcej. Dodatkowo często same dobie narzucamy szalone tempo – chcemy doskonalić siebie i swoje otoczenie, a i tak często wszystko nie jest tak idealne jak miało być. Permanentny pośpiech i stres to znak naszych czasów!

A co ma wspólnego stres z Twoim dnem miednicy?

Zróbmy szybki test. W sytuacjach stresowych lub też we śnie często zaciskamy szczęki. Spróbuj zrobić to teraz. Zaciśnij szczękę dość mocno i spróbuj poczuć co dzieje się w okolicach krocza, w dnie miednicy. Poczułaś tam napięcie? No właśnie!

Test numer 2. Zmarszcz brwi. Tak, jakbyś była zdenerwowana. Znów spróbuj wyczuć co dzieje się w okolicy krocza. Poczułaś? Znów dno miednicy się napina!
Teraz pomyśl, jak często w ciągu dnia nieświadomie utrzymujesz w podwyższonym napięciu swoje dno miednicy?

Ciągły stres powoduje, że Twój układ nerwowy jest cały czas pobudzony, czyli gotowy do działania. Ważne jest to, że właśnie układ nerwowy zawiaduje pracą mięśni, dlatego będzie się to przekładało na ich podwyższone napięcie. Jeśli taki stan będzie trwał zbyt długo, mięśnie zatracą umiejętność relaksacji i przejdą w stan stałego, podwyższonego napięcia. Podwyższone napięcie okolicy krocza, będzie dawało tak nieprzyjemne objawy jak na przykład bóle miesiączkowe, ból podczas współżycia, ból krocza, ból w okolicy kości ogonowej czy problemy z wypróżnianiem.

To między innymi permanentny stres, życie w ciągłym biegu sprawia, że obecnie ogromna liczba kobiet ma niewydolne dno miednicy, nie z powodu ich osłabienia, a z powodu ich nadmiernego napięcia. Dlatego podstawą takiej terapii będzie na początek nauka świadomej relaksacji, nauka technik relaksacji a czasem i współpraca z psychologiem.


JESTEM

Joanna Piórek-Wojciechowska

Z zawodu i pasji zajmuję się terapią zaburzeń dna miednicy, fizjoterapią kobiet w ciąży oraz po porodzie.

Zafascynowana możliwościami jakie daje współczesna fizjoterapia, chciałabym dzielić się z Wami moją wiedzą i doświadczeniem w dziedzinie fizjoterapii kobiecej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

MOŻE CIĘ

też zainteresuje