Nietrzymanie moczu po porodzie - Kobieca Fizjoterapia Joanna Piórek-Wojciechowska

Nietrzymanie moczu po porodzie

Wiecie jaki jest dla mnie najważniejszy cel tego wpisu? Chciałabym żeby każda z Was miała świadomość, że nietrzymanie moczu po porodzie NIE JEST czymś normalnym, z czym trzeba żyć i się przyzwyczaić. Przyznajcie, ile razy usłyszałyście, że po porodzie to tak już jest? Że trzeba się do tego przyzwyczaić?

Że babcia tak miała, mama tak ma to i Ty tak masz i nic na to się nie poradzi? Że jak popuszczasz kilka kropel przy śmiechu/ kaszlu/ podbiegnięciu do autobusu to nie masz co się dziwić, przecież urodziłaś dwójkę dzieci?

Chciałabym, żeby każda z Was wiedziała, że nietrzymanie moczu po porodzie wcale nie jest rzadkością, ale są sposoby skutecznego leczenia tej przypadłości.
Jeśli i Ty cierpisz z powodu nietrzymana moczu, to wcale nie oznacza, że do końca życia będziesz musiała zaopatrywać się we wkładki higieniczne, ograniczać bieganie, taniec lub inne aktywności ruchowe.
To oznacza, że Twoje ciało potrzebuje pomocy w powrocie do pełni sprawności i powinnaś zgłosić się najpierw do swojego ginekologa a potem do fizjoterapeuty uroginekologicznego.

Pamiętaj, że za nietrzymanie moczu uważamy nawet pojedynczą kroplę moczu, która wyciekła w sposób niekontrolowany raz na jakiś czas. To nie powinno się zdarzyć przy prawidłowo funkcjonujących mięśniach dna miednicy i jest to dla Ciebie sygnał, że coś się dzieje i powinnaś to sprawdzić. Nie, nie przejdzie samo. Być może powtórzy się za pół roku/ za rok lub 2 lata z większym nasileniem. Dlatego kiedy widzisz u siebie najmniejsze objawy problemu – wybierz się do fizjoterapeuty uroginekologicznego. Szybko wdrożona terapia jest najbardziej skuteczna i trwa zdecydowanie krócej.

Dlaczego nietrzymanie moczu po porodzie to tak częsty problem?

Za trzymanie moczu/stolca/gazów odpowiadają mięśnie dna miednicy. To oczywiście ogromne uproszczenie na potrzeby tego wpisu, ponieważ wpływ na to mają również inne skomplikowane mechanizmy. Tak czy inaczej, mięśnie dna miednicy, to te mięśnie, które zamykają od dołu naszą miednicę, otaczają otwory ciała – pochwę, odbyt i cewkę moczową. Stąd ich rola w kontynencji (czyli trzymaniu moczu właśnie) jest tak istotna.
Jeśli pierwszy raz słyszysz o mięśniach dna miednicy lub chciałabyś dowiedzieć się o nich nieco więcej, możesz pobrać bezpłatny e-book, który w tym celu napisałam. Wystarczy kliknąć TUTAJ.



Mięśnie dna miednicy już podczas ciąży rozciągają się przynamniej czterokrotnie. Do tego dochodzi zmiana ustawienia miednicy w tym okresie, sposób oddychania, zmiany hormonalne (zaczyna działać na przykład relaksyna) – jednym słowem zmienia się mechanika całego ciała co ma wpływ na funkcję tych mięśni. Ciężar dziecka pod koniec ciąży również ma tutaj wpływ.
Wpływ na dno miednicy ma również sam poród – siłami natury czy przez cesarskie cięcie, sprawny poród czy raczej długi, czy podano oksytocynę, czy doszło do nacięcia lub pęknięcia krocza- to wszystko ma znaczenie. Nie bez znaczenia ma również wiek samej rodzącej. Im starsza mama, tym ciało wolniej się regeneruje.
Oczywiście na wiele aspektów porodu nie mamy zupełnie wpływu. Są jednak rzeczy na które wpływ ma każda z nas w myśl zasady – lepiej zapobiegać niż leczyć.

Co możesz zrobić by zmniejszyć ryzyko nietrzymania moczu po porodzie?

1. Jeśli planujesz ciążę – wybierz się już na tym etapie do fizjoterapeuty uroginekologicznego. Przeprowadzi badanie mięśni dna miednicy, sprawdzi czy potrafisz je prawidłowo napinać i rozluźniać. Jeśli nie – nauczy Cię jak to robić byś jeszcze przed zajściem w ciążę potrafiła wykonywać ćwiczenia i miała pewność, że wykonujesz je prawidłowo.

2. Jeśli już jesteś w ciąży również wybierz się na wizytę do fizjoterapeuty uroginekologicznego. Niestety jeśli jesteś w 1, 2 lub na początku 3 trymestru nie przeprowadzi on badania palpacyjnego dna miednicy (czyli przez pochwę), ale sprawdzi pośrednio czy prawidłowo pracujesz dnem miednicy (niestety nie jest to tak precyzyjne jak zwykłe badanie, dlatego warto pójść jeszcze przed zajściem w ciążę), popracujecie nad świadomością ciała, prawidłowym oddechem, technikami rozluźniającymi dno miednicy, – czyli kompleksowo przygotuje Cię do porodu.

3. Przygotuj swoje dno miednicy do porodu – zadbaj o jego prawidłowe rozluźnienie, od 36 tygodnia zacznij wykonywać masaż krocza. To zdecydowanie zmniejszy ryzyko nacięcia/ pęknięcia krocza. Pamiętaj, ze każda ingerencja w tym obszarze będzie miała wpływ na funkcję mięśni dna miednicy.
Więcej o masażu krocza i jak go wykonywać, możesz przeczytać TUTAJ.

4. Bądź aktywna w ciąży – chodź na spacery, pływaj, wybierz zajęcia ruchowe dla kobiet w ciąży, które sprawiają Ci przyjemność. Mięśnie dna miednicy, jeśli tylko działają prawidłowo, pracują podczas każdej Twojej aktywności ruchowej! Czyli nie tylko ćwiczenia skierowane na ich świadome napinanie będą je wzmacniały, ale będzie miał na nie wpływ każdy Twój ruch!

5. Trzeci trymestr przeznacz przede wszystkim na ćwiczenia rozluźniające, pracę z oddechem, ćwiczenia rozciągające całego ciała.

6. Pamiętaj o prawidłowych nawykach w toalecie i zasadach dbania o dno miednicy na co dzień. Te informacje również znajdziesz w e-booku. Możesz pobrać go TUTAJ.

7. Po porodzie wybierz się do fizjoterapeuty uroginekologicznego, który sprawdzi stan Twoim mięśni dna miednicy, sprawdzi funkcję mięśni brzucha, postawę, sposób oddychania, napięcie tkanek (te wszystkie elementy wpływają na dno miednicy) – czyli przeprowadzi taki ‘przegląd generalny’, by zapobiec późniejszym konsekwencjom różnych dolegliwości.

Na koniec coś bardzo ważnego – nietrzymanie moczu może pojawić się bez względu na to, czy rodziłaś siłami natury czy przez cesarskie cięcie. Często powody mogą być różne – na przykład po cesarskim cięciu częściej nietrzymanie moczu spowodowane jest nadmiernie napiętym dnem miednicy, a po porodzie siłami natury częściej dno miednicy jest osłabione, może pojawić się uszkodzenie struktur nerwowych. Nie jest to jednak reguła, dlatego tak cenna jest wizyta poporodowa u fizjoterapeuty do której serdecznie Was zachęcam.

JESTEM

Joanna Piórek-Wojciechowska

Z zawodu i pasji zajmuję się terapią zaburzeń dna miednicy, fizjoterapią kobiet w ciąży oraz po porodzie.

Zafascynowana możliwościami jakie daje współczesna fizjoterapia, chciałabym dzielić się z Wami moją wiedzą i doświadczeniem w dziedzinie fizjoterapii kobiecej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

MOŻE CIĘ

też zainteresuje